JAK PRZEŻYĆ UPAŁY

W ubiegłym tygodniu temperatura w Słublcach osiągnęła w cieniu 35, 5°C. Zasłabnięcia, podenerwowanie, kłopoty z koncentracją to dolegliwości, na które najczęściej skarżyliśmy się po przejściu pierwszej fali upałów. Wysoka temperatura data się we znaki przede wszystkim ludziom starszym l chorującym przewlekle l na serce, nerki l astmę. Do szpitali i przychodni trafiły pierwsze ofiary poparzeń słonecznych l zatruć pokarmowych. Tylko w pierwszych dniach lipca utonęły 462 osoby. Fale upałów mają nam doskwierać przez całe lato. Lekarze podkreślają, że groźna Jest nie tylko wysoka temperatura powietrza, lecz także gwałtowne skoki ciśnienia i nagłe zmiany temperatur.

Wysoka temperatura wpływa na ośrodkowy układ nerwowy, pogarszając nasz stan psychiczny. Jesteśmy leniwi, senni, stajemy się podenerwowani, niespokojni. Mamy trudności z koncentracją, częściej popełniamy błędy. Na nasze samopoczucie psychiczne największy wpływ mają jednak zmiany klimatyczne: przechodzenie frontów atmosferycznych, wahania ciśnień i nagłe ochłodzenia lub ocieplenia - uważa prof. Janusz Rybakowski z Katedry Psychiatrii AM w Poznaniu. W takie dni wzrasta liczba samobójstw.

Kaprysy pogody są niebezpieczne przede wszystkim dla chorych na serce. Gwałtowne zmiany temperatury i ciśnienia powodują nagłe zwężenie się naczyń krwionośnych. Może wówczas dojść do niedokrwienia mózgu i utraty przytomności. - Pod wpływem wysokiej temperatury rozszerzają się naczynia krwionośne przy skórze, co zmniejsza ciśnienie i zwiększa zapotrzebowanie serca na tlen. Wszyscy z dolegliwościami kardiologicznymi powinni zatem dużo odpoczywać, nie zmuszać serca do wysiłku, przebywać w chłodnych pomieszczeniach, a z domu wychodzić wyłącznie wcześnie rano lub późnym wieczorem - radzi prof. Bogumił Halawa, kierownik Katedry Kardiologii AM we Wrocławiu.

Osoby po zawałach i cierpiące na chorobę niedokrwienną serca muszą wypijać przynajmniej dwa litry płynów więcej niż zwykle. Lekarze zalecają napoje z dużą ilością mikroelementów, przede wszystkim magnezu i potasu. Pierwiastki te poprawiają kurczliwość serca i zapobiegają zaburzeniom jego rytmu. Pacjenci z niewydolnością krążenia i z nadciśnieniem tętniczym nie mogą natomiast wypijać dodatkowo więcej niż pół litra płynów. Jeżeli w ciągu tygodnia przytyją 1,5 kg, muszą bardziej ograniczyć picie. Powinni natomiast zwiększać wilgotność pomieszczeń, w których przebywają, przez włączanie nawilżaczy lub wieszanie mokrych prześcieradeł i ręczników. - Przy niedociśnieniu tętniczym zalecamy zwiększenie ilości płynów. Najlepsza jest woda posolona lub mineralna z dużą zawartością soli. Wskazane jest spożywanie bardziej słonych pokarmów - mówi prof. Halawa.

W upalne i duszne dni bardziej się pocimy. Pocenie się jest zjawiskiem fizjologicznym. Dzięki temu organizm usuwa szkodliwe produkty przemiany materii i utrzymuje stałą temperaturę. Nadmierna utrata wody powoduje jednak zagęszczenie osocza i zmniejsza dopływ krwi do serca. Zagraża też osobom z kamicą nerkową. - zagęszczony mocz sprzyja tworzeniu się kamieni nerkowych. Zagrożeni tym schorzeniem powinni wypijać co najmniej dwa litry napojów dziennie. Dobrze zrobi im kieliszek czerwonego wina do obiadu. Nie polecam zaś piwa - mówi dr Andrzej Matejczuk z Kliniki Urologicznej AM w Gdańsku.


Pamiętaj!


- W czasie upałów zwiększa się we krwi stężenie cukru, który wiąże wodę, utrudnia jej wydalanie i ochładzanie organizmu. Cukrzycy muszą pić napoje bez cukru przez cały dzień, nawet wówczas, gdy nie odczuwają pragnienia. Powinni także ograniczyć wychodzenie z domu - radzi dr Grażyna Cieślak, kierownik Poradni Diabetologicznej w Krakowie.

W dużych miastach w duszne, upalne dni wzrasta stężenie dwutlenku węgla i innych związków pochodzących ze spalin. Na zatrucia tymi substancjami narażone są przede wszystkim dzieci i ludzie starsi. Ekolodzy ostrzegają przed skażeniem atmosfery w miastach Małopolski. Groźny jest tam przede wszystkim ozon. Przy dużym nasłonecznieniu gromadzi się on tuż nad ziemią. W wyższych stężeniach powoduje trudności w oddychaniu, drażni oczy, gardło i krtań. W krajach azjatyckich, gdzie powietrze jest wyjątkowo zanieczyszczone, lekarze zalecają zakładanie na twarz masek ochronnych. Na razie jest to jedyna skuteczna - poza ucieczką z miast - ochrona przed zatruciem.

Zanieczyszczone i suche powietrze jest szczególnie niebezpieczne dla astmatyków. Duszność, suchy kaszel, chrząkanie, wyraźne trudności oddechowe czy zmęczenie już po niewielkim wysiłku to objawy, które powinny skłonić do wizyty u lekarza, gdyż atak astmy może się nasilić -ostrzegają lekarze.

Zanieczyszczenia drażnią oczy i skórę. Dermatolodzy radzą smarować twarz kremem, który blokuje działanie wolnych rodników powstających pod wpływem zanieczyszczeń i zabezpiecza przed promieniami ultrafioletowymi. Zniszczenie warstwy ozonowej spowodowało wzrost promieniowania UV docierającego do powierzchni Ziemi. Do Polski najwięcej szkodliwych promieni dochodzi w czerwcu i lipcu. W niektóre dni warstwa ozonu atmosferycznego może być wtedy nawet o 20 proc. mniejsza niż zazwyczaj. Jeśli niebo jest bezchmurne, dochodzi do wzrostu promieniowania UVB o 40 proc. Osiąga ono wartości charakterystyczne dla regionu śródziemnomorskiego. - W upalne dni niebezpieczne może się okazać nawet kilkunastominutowe przebywanie na słońcu. Wystarczy wędrówka po sklepach, by doszło do oparzeń - ostrzegają specjaliści z Ośrodka Aerologii IMiGW w podwarszawskim Legionowie.

Naukowcy nie mają wątpliwości, że groźne dla skóry są zarówno promienie UVA, jak i UVB. Te pierwsze docierają do skóry właściwej. Efekt ich działania można dostrzec zazwyczaj po latach. Promienie te wywołują alergie słoneczne. Przyśpieszają starzenie się skóry, niszcząc strukturę włókien kolagenu i elastyny. Promienie UVB, które wchłaniane są w całości przez naskórek, wywołują zaczerwienienie i oparzenia skóry widoczne kilka godzin po opalaniu. Oba rodzaje promieniowania uszkadzają DNA. Konsekwencją jest przekazanie komórkom potomnym wady genetycznej, co może prowadzić do powstania nowotworów, przede wszystkim oczu i skóry.

W słoneczne dni łatwo dochodzi do zapalenia spojówek. Skarżymy się wówczas na łzawienie, światłowstręt, uczucie ciała obcego, zaczerwienienie i obrzęk spojówek. Komórki źrenicy, która zwęża się, redukując ilość światła docierającą do oczu, zaczynają gorzej pracować. - Po wielokrotnych ekspozycjach na słońce może dojść do powstania nowotworów oczu, ślepoty, a nawet śmierci - ostrzegają specjaliści na łamach “New Scientist". Promienie ultrafioletowe niszczą też soczewkę. Budujące ją białka odnawiają się powoli, co sprzyja kumulacji uszkodzeń. Z czasem dochodzi do jej zmętnienia. Powstająca wówczas zaćma jest uważana za najczęstszą przyczynę ślepoty. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że co roku 3 min zdiagnozowanych przypadków katarakty (na 5 min wszystkich nowych chorych z zaćmą) było wywołanych promieniami UV Naukowcy obawiają się, iż przewidywana dziesięcioprocentowa redukcja warstwy ozonowej może spowodować dodatkowo 1,75 min zachorowań na zaćmę każdego roku. Jedyną skuteczną ochroną oczu są odpowiednie okulary. Powinny być pokryte filtrem UV zatrzymującym szkodliwe promienie. Komfort widzenia poprawia również antyrefleks. Jest to rodzaj powłoki, którą można pokryć zarówno zewnętrzną, jak i wewnętrzną powierzchnię soczewki. Likwiduje ona odbicia świetlne i zatrzymuje 99 proc. promieniowania UV

Na skórze poddanej silnemu promieniowaniu słonecznemu mogą się rozwinąć nowotwory. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że liczba chorych na te schorzenia wzrasta o 5-10 proc. rocznie. Każdego roku do onkologów trafia 2,2 mln nowych pacjentów. W Polsce lekarze co roku diagnozują 6 tyś. zachorowań, w tym 2 tyś. na najgroźniejszego czemiaka złośliwego. W Wielkiej Brytanii czemiaki są drugą pod względem liczby zachorowań odmianą nowotworów diagnozowaną u kobiet w wieku od 20. do 34. roku życia. W ubiegłym roku interwencji medycznej wymagało ponad 40 tyś. Brytyjczyków. - Wystarczy dziesięć lat, by ich liczba się podwoiła - alarmują onkolodzy.

Najczęściej występującym nowotworem skóry jest rak. Zazwyczaj chorują ludzie w podeszłym wieku, choć zdarza się też u osób poniżej 40. roku życia. Umiejscawia się na odsłoniętych częściach ciała - na twarzy i rękach. Łatwo można go więc zauważyć. Nowotwór ten rozwija się powoli, nawet przez kilka lat. Zwykle występuje w postaci zgrubienia, guzka lub owrzodzenia. Rak skóry wcześnie wykryty i prawidłowo leczony nie stanowi zagrożenia dla życia.

Najniebezpieczniejszym nowotworem skóry jest czemiak złośliwy. U mężczyzn występuje zazwyczaj na plecach, u kobiet - na łydkach. Jedynym sposobem leczenia jest operacja. Układ odpornościowy chorego potrafi rozpoznać komórki tego nowotworu, ale z nie wyjaśnionych na razie przyczyn nie umie ich zniszczyć. Naukowcy pracują nad szczepionką na czemiaka. Jej produkcja polegałaby na pobraniu od pacjenta komórek nowotworowych. Następnie wprowadzono by do nich gen, dzięki któremu układ odpornościowy nie tylko rozpozna chore komórki, lecz także zacznie je niszczyć. Tak przygotowaną szczepionkę wstrzyknie się choremu. Wyniki badań prowadzonych na myszach wykazały, że po podaniu szczepionki u 70 proc. zwierząt nowotwór znika bez śladu.

Zanim jednak pojawi się skuteczna szczepionka, nie pozostaje nam nic innego jak stosowanie kremów przeciwsłonecznych. Dobór właściwego produktu zależy od karnacji. Ciemna skóra jest bogata w brązowy pigment zwany melaniną, który pochłania i odbija promienie UV Osoby o jasnej karnacji mają mniej szczęścia. Opalenizna słabo chroni przed słońcem. Tworzy ją zazwyczaj odmiana melaniny o nazwie feomelanina. Związek ten szybko ulega rozkładowi, a produkty powstałe podczas tej reakcji mają właściwości mutagenne i aktywizują wolne rodniki. Osoby o ciemnej karnacji wytwarzają zaś eumelaninę, która podlega odwracalnym przemianom i lepiej chroni skórę przed słońcem.

Objawy mogące świadczyć o nowotworze skóry:

Jedną z podstawowych przyczyn rozwoju czerniaka skóry u przedstawicieli rasy białej jest wystawianie się na działanie promieni słonecznych. Ryzyko wystąpienia tego typu zmian zależy od charakteru tego procesu (ciągły bądź przerywany) oraz indywidualnych predyspozycji. Zaobserwowano również zależność między zwiększoną zachorowalnością na melanomę a szerokością geograficzną miejsca zamieszkania. Liczba zachorowań wzrasta na obszarach położonych na niższej szerokości geograficznej, zwłaszcza na wybrzeżach. Należy pamiętać, że tytko wczesne wykrycie czemiaka daje szansę wyleczenia. Dlatego wszelkie zmiany na skórze powinny być bacznie obserwowane Niezwykle łatwo pomylić zmiany niezłośliwe z rakiem skóry -melanomą. Począwszy od 1973 r. liczba zachorowań na czemiaka zwiększa się rocznie o 4 proc. W Polsce każdego roku rozpoznaje się ok. 2 tyś. nowych zachorowań, z czego znaczną część stanowią czemiaki w zaawansowanym stopniu klinicznym.

Źnidto: .Czemialtztośliwy" ftffnedasp.zo.a, 1S9Sr. l

Doroto Romanowska

Urszula Stachowska Marzena Sygut-Nowak

Wspófpraca:

Magdalena Suska Darta Gallas

Za Wprost nr 29/99

stetos.gif (2546 bytes)Prognoza czterodniowa dla roznych miast w Polsce i wielu kurortow na swiecie.