Cholesterol
Ważny czynnik ryzyka
Co najmniej od 1912 roku wiadomo, że cholesterol wywołuje
miażdżycę. Wykazali to po raz pierwszy Aniczkow i Chałatow karmiąc króliki
cholesterolem. Na rolę cholesterolu w powstawaniu miażdżycy u ludzi pierwszy zwrócił
uwagę holenderski lekarz de Langen pracujący w Batawii (dzisiaj Dżakarta). Według jego
obserwacji z 1916r. Jawajczycy mieli znacznie niższy od Holendrów poziom cholesterolu we
krwi. De Langen wyraził pogląd, że różnice te mogą tłumaczyć rzadkie występowanie
zawałów serca wśród tubylczej ludności Jawy. Lekarz ten dodatkowo podkreślił fakt,
że Jawajczycy zatrudnieni jako stewardzi na holenderskich statkach i odżywiający się
jak Holendrzy, mieli podobne do nich poziomy cholesterolu w surowicy. Na tej podstawie
badacz wnioskował, że tradycyjne żywienie Jawajczyków zabezpiecza ich przed rozwojem
miażdżycy. De Langena zainteresowało również częstsze występowanie zawału serca u
zamożnych Jawajczyków i Chińczyków (którzy odżywiali się jak Europejczycy) w
porównaniu z biednymi ludźmi tych samych narodowości.
Cholesterol oraz inne czynniki ryzyka choroby
wieńcowej:
Dopiero po roku 1970 ustalono jednoznacznie, że wysokie poziomy cholesterolu w
surowicy zwiększają zagrożenie zawałem serca i nazwano cholesterol czynnikiem ryzyka
choroby wieńcowej.
Identyfikacja cholesterolu jako głównego winowajcy wczesnego rozwoju miażdżycy tętnic
wieńcowych i powstającego na jej tle zawału serca stała się możliwa dzięki dwóm
dużym badaniom epidemiologicznym tj: Badaniu Siedmiu Krajów (Seven Country Study) oraz
Badaniu Framingham (Framingham Study).
Badanie Siedmiu Krajów objęło Finlandię, Grecję, Holandię, Japonię, Jugosławię,
Stany Zjednoczone i Włochy. W badaniu tym oceniono zależność występowania zawału
serca i poziomów cholesterolu od żywienia. Okazało się, że im wyższe było spożycie
tłuszczu nasyconego (głównie tłuszcz zwierzęcy) tym wyższe stężenie cholesterolu i
więcej zawałów serca; tak było w Finlandii, Stanach Zjednoczonych i Holandii. I
odwrotnie - małemu spożyciu tłuszczu nasyconego towarzyszyły niskie stężenia
cholesterolu we krwi i mniej zawałów serca - w przypadku Japonii, Grecji, Jugosławii i
Włoch.
Badanie Framingham rozpoczęto w 1948 roku. Miasto to w owym czasie liczyło ok. 30.000
osób, które poddano dokładnemu badaniu lekarskiemu. Badania te powtarzano co kilka lat,
rejestrując pilnie przyczyny zgonów w tej grupie ludzi. Po latach takiej obserwacji
postawiono pytanie "Czym charakteryzowały się w pierwszym badaniu osoby, które w
następnych latach zachorowały na zawał serca7 Czym różniły się one od tych, które
zawału nie doznały?"
Tak prowadzona obserwacja wykazała jednoznacznie, że ludzie, którzy w pierwszym badaniu
mieli wysoki poziom cholesterolu we krwi, nadciśnienie tętnicze, palili papierosy, byli
otyli, mieli cukrzycę lub cechowali się małą aktywnością fizyczną chorowali
znacznie częściej na chorobę wieńcową niż ludzie, u których tych czynników przy
okazji pierwszego badania nie stwierdzono.
Wszystkie wyżej wymienione cechy nazwano czynnikami ryzyka choroby wieńcowej. Należy
przez to rozumieć, że ludzie u których one występują mają większe
prawdopodobieństwo zachorowania na zawał serca niż ci, którzy czynników ryzyka nie
mają. Bardzo ważnym spostrzeżeniem było także i to, że współistnienie kilku z nich
u jednej osoby zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na zawał serca w stopniu
większym, niż by to wynikało z sumowania się czynników ryzyka. Osoby z wysokim
poziomem cholesterolu i nadciśnieniem tętniczym, które jednocześnie paliły dużo
papierosów miały nieporównywalnie wyższe wskaźniki zachorowalności niż osoby z
jednym lub dwoma wymienionymi czynnikami ryzyka.
Późniejsze badania, prowadzone do dnia dzisiejszego, wzbogaciły listę czynników
ryzyka, która obecnie przedstawia się następująco:
- podwyższony poziom cholesterolu
- nadciśnienie tętnicze
- palenie papierosów
- otyłość brzuszna
- upośledzona tolerancja glukozy
- niskie stężenie HDL
- podwyższony poziom trójglicerydów w surowicy
- podwyższone poziomy Lp(a)
- niskie spożycie witamin antyoksydacyjnych
- podwyższone poziomy homocysteiny w surowicy
Występowanie wymienionych czynników ryzyka, za
wyjątkiem palenia papierosów i niskiego spożycia witamin antyoksydacyjnych, zależne
jest zarówno od podatności genetycznej jak i czynników środowiskowych. Spośród tych
ostatnich wadliwe żywienie i małą aktywność fizyczną należy uznać za
najważniejsze.
Jak cholesterol wywołuje miażdżycę:
Miażdżyca związana jest z odkładaniem się w ścianach tętnic cholesterolu
krążącego we krwi. Odłożony cholesterol przyczynia się do zgrubienia i przez to
zwężenia tętnic. Przepływ krwi przez zwężoną tętnicę jest rzecz jasna utrudniony,
a narządy zaopatrywane w krew przez zwężoną tętnicę są niedokrwione. Jeżeli
tętnica ulegnie bardzo znacznemu zwężeniu i powstanie w niej skrzep krwi, to może
nastąpić martwica części niedokrwionego narządu. Tak właśnie powstaje zawał serca.
Odkładanie się cholesterolu w ścianie tętnic jest tym większe, im wyższe jest
stężenie cholesterolu w surowicy. Na podstawie licznych badań ustalono, że pożądany
poziom cholesterolu wynosi poniżej 200 mg/dl (5,2 mmol/l). Warto zwrócić uwagę, że
przy stężeniu poniżej 200 mg/dl zależność śmiertelności od poziomu cholesterolu
jest stosunkowo mała, natomiast, szybko rośnie w miarę wzrostu poziomu cholesterolu,
szczególnie przy poziomach powyżej 250 mg/dl (6,5 mmol/l).
Przenikanie cholesterolu do ściany tętnic jest wyraźnie nasilone przez wysokie
ciśnienie krwi, dlatego właśnie nadciśnienie tętnicze zwiększa ryzyko zawału serca.
Przenikanie cholesterolu jest także szybsze, jeżeli ściana tętnicy jest uszkodzona,
jak to bywa u palaczy tytoniu. Dlatego współistnienie kilku czynników ryzyka u tej
samej osoby wybitnie zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia zawału serca.
Osiągnięciem ostatnich lat było wykazanie, że cholesterol krążący we krwi może
być bardziej lub mniej "złośliwy". Szkodliwe działanie cholesterolu bardzo
się nasila po jego utlenieniu, lub po utlenieniu kwasów tłuszczowych, które mu
towarzyszą w surowicy. To utlenianie możemy sami wywołać, podgrzewając tłuszcz i
zawarty w produktach spożywczych cholesterol w czasie smażenia potraw. Po spożyciu
smażonego produktu, poziom utlenionego cholesterolu i utlenionych kwasów tłuszczowych w
surowicy wzrasta. Utlenianie może zresztą nastąpić także w samej surowicy jeżeli
spożycie witaminy E, C oraz karotenu jest niskie. Te witaminy chronią tłuszcze przed
utlenianiem.
Należy wyjaśnić, że cholesterol krążący we krwi występuje w kilku frakcjach o
zróżnicowanych właściwościach pod względem wywoływania miażdżycy. Najbardziej
szkodliwy jest cholesterol, który krąży w lipoproteinach oznaczanych symbolem LDL. Jest
to tzw. "zły cholesterol". Ta frakcja przenika do ściany tętnicy ze
szczególną łatwością i bardzo łatwo ulega utlenieniu. Dlatego najbardziej zagrożeni
są ludzie z podwyższonymi poziomami cholesterolu LDL. Warto podkreślić, że wysokie
poziomy cholesterolu we krwi są najczęściej spowodowane wysokim stężeniem
"złego cholesterolu".
Istnieje we krwi także "dobry cholesterol" czyli zawarty w lipoproteinach
oznaczanych symbolem HDL. Lipoproteiny te są ważnym czynnikiem chroniącym tętnice
przed rozwojem miażdżycy, transportują bowiem cholesterol ze ściany tętnicy do
wątroby, gdzie ulega on przeróbce na kwasy żółciowe. Dlatego ludzie, mający niskie
poziomy cholesterolu HDL częściej chorują na zawał serca. Poziomy cholesterolu HDL
poniżej 35 mg/dl (0,9 mmol/l) uznaje się za niskie.
Zaleca się, aby pierwszą kontrolę poziomu cholesterolu wykonać w 20 roku życia i
następnie powtarzać co pięć lat. Ludzie starsi potrzebują częstszych badań. Jeżeli
stężenie cholesterolu jest znacznie podwyższone, wówczas lekarz powinien rozpatrzyć
celowość jego zbadania także u krewnych w prostej linii, bowiem rodzinne występowanie
wysokiego stężenia cholesterolu jest znacznie częstsze niż się powszechnie
przypuszcza. Szczególnie ważne jest oznaczenie poziomu cholesterolu, jeżeli w rodzinach
występują nagłe zgony oraz choroby układu krążenia w młodym wieku.
Do innych czynników ryzyka powrócimy omawiając profilaktykę i leczenie miażdżycy.
Gdy poziom cholesterolu spada miażdżyca cofa
się:
Jest rzeczą nadzwyczaj ważną, że miażdżyca jest procesem dynamicznym
wykazującym skłonność do cofania się. Zostało to w szczególności jasno wykazane w
badaniu pod nazwą Lifestyle Heart Trial. W badaniu tym oceniono wpływ na zachowanie się
miażdżycy tętnic wieńcowych takich czynników, jak dieta bardzo niskotłuszczowa
(około 10% ogółu energii) i bardzo niskocholesterolowa (poniżej 5 mg dziennie),
zaprzestanie palenia papierosów, umiarkowany wysiłek fizyczny oraz kontrolowanie stresu
psychicznego. Po roku przestrzegania zaleceń wystąpiła regresja miażdżycy
udokumentowana badaniami angiograficznymi, oraz znaczna poprawa kliniczna. Obserwowano
również znaczny spadek poziomu cholesterolu całkowitego i cholesterolu LDL. Było to
pierwsze badanie kliniczne, które wykazało, że daleko idące zmiany stylu życia, są w
stanie spowodować regresję nawet ciężkiej miażdżycy tętnic wieńcowych już po
roku.
Programów badawczych mających na celu ocenę skuteczności zapobiegania i leczenia
miażdżycy poprzez obniżanie poziomu cholesterolu we krwi było więcej. We wszystkich
wykazano, że spadek stężenia cholesterolu, wywołany właściwie dobraną dietą lub
dietą i lekami, owocował zmniejszeniem ryzyka wystąpienia zawału serca i (lub)
zahamowaniem progresji miażdżycy, a nawet jej częściowym cofaniem się.
Ważnym dowodem na skuteczność działań profilaktycznych jest także spadek
umieralności na niedokrwienną chorobę serca w krajach zachodnich. USA były pierwszym
krajem, który odnotował sukces pod tym względem. Spadek umieralności wystąpił tam w
1968 roku i trwa nieprzerwanie do chwili obecnej. Ta wysoce korzystna zmiana w trendzie
umieralności poprzedzona była zmianami w sposobie żywienia Amerykanów. Zwraca uwagę
znaczny spadek spożycia tłuszczów zwierzęcych i produktów będących ich źródłem,
oraz wzrost spożycia tłuszczów roślinnych.
Z korzystnym trendem umieralności na niedokrwienną chorobę serca w krajach zachodnich
kontrastuje ciągły wzrost zgonów w krajach Europy wschodniej. Znajduje to swoje
wytłumaczenie w zaniedbaniu działań profilaktycznych w tych krajach i niekorzystnych
zmianach w spożyciu żywności.
Z przytoczonych obserwacji wynika jasno, że miażdżycy i związanym z nią chorobom
można skutecznie zapobiegać.
Dlaczego i jaka dieta:
Zgodnie z aktualnym stanem wiedzy profilaktyka miażdżycy sprowadza się do
zwalczania czynników ryzyka. Realizuje się to przede wszystkim poprzez racjonalizację
modelu życia, ze szczególnym uwzględnieniem żywienia i aktywności fizycznej.
Zastosowanie leków ma miejsce tylko w tych przypadkach gdy racjonalizacja modelu życia
nie przynosi oczekiwanych efektów.
Celem leczenia podwyższonych poziomów cholesterolu we krwi, jest uzyskanie wartości
poniżej 200 mg/dl (5,2 mmol/l). Podstawą postępowania jest dieta, która prawidłowo
przestrzegana, daje szansę obniżenia poziomu cholesterolu co najmniej o 15%.
Opisując wyniki Badania Siedmiu Krajów podkreślaliśmy, że poziom cholesterolu w
badanych populacjach zależny był od spożycia tłuszczu nasyconego. Niskie jego
spożycie cechowało kraje o niskim poziomie cholesterolu i niskiej umieralności na
chorobę wieńcową.
Z innych badań również wynika, że w krajach śródziemnomorskich choroby układu
krążenia na tle miażdżycy występują rzadko, a stężenia cholesterolu są niskie.
Dietę na tych obszarach cechuje niewielkie zastosowanie tłuszczów zwierzęcych,
powszechnie natomiast spożywany jest olej oliwkowy oraz warzywa i owoce.
Fakt, że sposób żywienia wpływa na umieralność spowodowaną zawałem serca
potwierdzają obserwacje u imigrantów japońskich w Stanach Zjednoczonych. Japończycy
żyjący w Kaliforni, którzy odżywiają się jak Amerykanie, mają podobnie do nich
podwyższone poziomy cholesterolu we krwi, czego konsekwencją jest częste występowanie
wśród nich zawałów serca. Natomiast w Japonii zawał serca jest rzadką chorobą, a
także niskie są poziomy cholesterolu. Powstaje to w związku z tradycyjnym sposobem
żywienia Japończyków, którzy spożywają mało tłuszczów zwierzęcych.
Podobne spostrzeżenia poczyniono na Jemenitach, którzy wyemigrowali do Izraela.
Początkowo cechowali się oni niskimi stężeniami cholesterolu i rzadkim występowaniem
zawału serca. Jednakże po dłuższym okresie życia w Izraelu i przyswojeniu sobie
sposobu żywienia typowego dla Żydów z Europy, ich poziomy cholesterolu stały się
wyższe i wzrosła częstość zachorowań na zawał serca.
Na podstawie tych i wielu innych informacji można przyjąć, że wysokie spożycie
tłuszczów zwierzęcych jest ważnym czynnikiem przyczynowym w występowaniu
hipercholesterolemii (wysokie stężenie cholesterolu), miażdżycy i zawału serca.
Tłuszcze nasycone nie tylko podnoszą poziom cholesterolu, ale także zwiększają
krzepliwość krwi, co również jest zjawiskiem niekorzystnym ze względu na
predyspozycję do zawału serca.
W przeciwieństwie do tłuszczów nasyconych kwasy tłuszczowe nienasycone, które
występują w obfitości w olejach roślinnych, takich jak kukurydziany, słonecznikowy,
sojowy, oliwkowy, rzepakowy i arachidowy, obniżają poziom cholesterolu we krwi.
Natomiast kwasy tłuszczowe nienasycone, obecne w dużych ilościach w tłuszczu ryb i
ssaków morskich, obniżają poziom trójglicerydów. Podkreślić należy, że omawiane
kwasy tłuszczowe wykazują także działanie przeciwkrzepliwe. Dlatego w profilaktyce
miażdżycy, poza ograniczeniem spożycia tłuszczów zwierzęcych, przywiązuje się
wagę do odpowiedniego spożycia olejów roślinnych.
Należy jednak zwrócić uwagę, że oleje obfitujące w wielonienasycone kwasy
tłuszczowe (NNKT), takie jak kukurydziany, slonecznikowy i sojowy, łatwo ulegają
utlenianiu w czasie smażenia i w związku z tym nadają się do stosowania na surowo, np.
jako dodatek do surówek lub sałatek.
Do smażenia natomiast poleca się oleje obfitujące w jednonienasycony kwas tłuszczowy,
to jest olej oliwkowy i rzepakowy. Trzeba podkreślić, że smażenie na jakimkolwiek
tłuszczu jest niepożądane u ludzi przestrzegających profilaktyki miażdżycy, utrudnia
to bowiem przestrzeganie podstawowej zasady wskazującej na potrzebę ograniczenia
tłuszczu w ogóle.
W ostatnich latach pojawiły się na rynku polskim różnego rodzaju oleje w kapsułkach,
w tym również oleje rybne. Nie ma wystarczających dowodów, że ich spożywanie sprzyja
profilaktyce miażdżycy. Nie mogą one zastąpić diety przeciwmiażdżycowej. Jeżeli
chodzi o oleje rybne, to ich działanie jest wyraźnie mniej korzystne niż spożycie
tłustej ryby. Dlatego spożywanie ryb uznane jest za ważną zasadę profilaktyki
miażdżycy, nie poleca się natomiast stosowania w tym celu kapsułkowanych olejów
rybnych.
Silnie zakorzeniony jest w Polsce zwyczaj smarowania pieczywa. Bardzo trudno pogodzić go
z ograniczaniem spożycia tłuszczu. Masło ma silnie wyrażone właściwości
miażdżycorodne, dlatego osoby przestrzegające diety przciwmiażdżycowej nie powinny
smarować pieczywa. Jeżeli nie są w stanie zaakceptować tej zasady, wówczas w rachubę
wchodzi smarowanie niewielkimi ilościami wysokogatunkowych margaryn, które zawierają
mało nasyconych kwasów tłuszczowych.
Przyjmuje się również, że profilaktyka miażdżycy wymaga ograniczenia spożycia
produktów zawierających dużo cholesterolu. Należą do nich w szczególności podroby i
jaja.
Podwyższony poziom trójglicerydów we krwi (hipertrójglicerydemia) nie jest co prawda
tak silnym czynnikiem ryzyka jak cholesterol, praktyka wykazuje jednak, że obniżanie ich
stężenia jest korzystne. Hipertrójglicerydemia bowiem kojarzy się z nasiloną
krzepliwością krwi, a w przypadku bardzo wysokich poziomów trójglicerydów także ze
skłonnością do ostrego zapalenia trzustki. Należy dążyć do utrzymania poziomu
trójglicerydów poniżej 200 mg/dl (2.3 mmol/l). Służyć temu powinno przede wszystkim
zapobieganie nadwadze i otyłości oraz unikanie alkoholu, cukru i słodyczy, które
sprzyjają wzrostowi stężenia trójglicerrydów.
Cukier nie zawiera żadnych niezbędnych dla organizmu składników odżywczych. Jest
natomiast substancją wysokoenergetyczną i wypiera z diety inne produkty, które z kolei
zawierają dużą ilość wartościowych składników odżywczych. Dlatego spożywanie
dużych ilości cukru uważa się za sprzeczne z zasadami ochrony zdrowia, tym bardziej,
że jest on jedną z przyczyn próchnicy zębów.
Nieco inaczej natomiast przedstawia się sprawa spożycia innych węglowodanów, w
szczególności - skrobii, obficie występującej w produktach zbożowych i ziemniakach.
Produkty te nie tylko nie powodują miażdżycy, ale mogą być źródłem witamin i
składników mineralnych.
Wspomnieliśmy już o potrzebie zapobiegania otyłości dla utrzymania niskich poziomów
trójglicerydów we krwi. Należy jednak podkreślić, że otyłość sprzyja także
podwyższonemu stężeniu cholesterolu, nadciśnieniu tętniczemu i cukrzycy, jak
również kojarzy się z niskimi stężeniami cholesterolu HDL. Wszystkie te
nieprawidłowości przyspieszają rozwój miażdzycy. Unikanie nadwagi i otyłości
poprzez kontrolę spożycia kalorii oraz uprawianie ćwiczeń fizycznych nie tylko sprzyja
utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu, trójglicerydów i cukru we krwi oraz
prawidłowych wartości ciśnienia tętniczego, ale także podnosi stężenie HDL, czyli
"dobrego cholesterolu".
Lp.(a) jest nowo odkrytą lipoproteiną zawierającą cholesterol, będącą niezależnym
czynnikiem ryzyka choroby wieńcowej. Zwiększa ona krzepliwość krwi. Nieznane są
dotychczas sposoby leczenia wysokich poziomów tej lipoproteiny.
Coraz więcej dowodów gromadzi się na poparcie tezy, że pełne pokrycie zapotrzebowania
organizmu na witaminy antyoksydacyjne tj. witaminę E, C i beta karoten, jest ważne w
profilaktyce miażdżycy. Witaminy te chronią, jak już wspomniano, cholesterol i inne
lipidy przed utlenianiem. Pełne pokrycie zapotrzebowania możliwe jest poprzez wysokie
spożycie warzyw, owoców, pieczywa razowego i płatków owsianych.
Ważnym czynnikiem ryzyka choroby wieńcowej jest podwyższony poziom homocysteiny we
krwi, która silnie uszkadza ścianę tętnicy i zwiększa krzepliwość krwi. Powstaje
ona w organiźmie z metioniny występującej obficie w białkach zwierzęcych np. mięsie.
Do prawidłowych przemian homocysteiny potrzebne są kwas foliowy, witamina B6, B12, B2.
Udowodnione jest, że niewystarczające spożycie tych witamin może prowadzić do wzrostu
poziomu homocysteiny, w szczególności u ludzi z genetycznie uwarunkowaną
predyspozycją. Wykazano także, że podanie tych witamin obniża podwyższony poziom
homocysteiny we krwi. Dlatego do zasad profilaktyki miażdżycy należy także umiarkowane
spożycie białka zwierzęcego oraz pełne pokrycie zapotrzebowania na wymienione
witaminy.
Ważne jest również wysokie spożycie błonnika, w który obfitują warzywa, owoce,
nasiona roślin strączkowych i produkty z pełnego przemiału. Błonnik hamuje uczucie
łaknienia, co sprzyja profilaktyce otyłości. Ponadto niektóre jego frakcje obniżają
poziom cholesterolu we krwi.
Realizacja diety w praktyce:
Profilaktyce miażdżycy sprzyja w stopniu zasadniczym przestrzeganie następujących
10 zasad racjonalnego żywienia:
- Dbaj o urozmaicenie posiłków. Różnorodność
spożywanych produktów zabezpiecza przed niedoborami składników pokarmowych.
- Unikaj otyłości.
- Spożywaj produkty zawierające dużo błonnika.
- Pij mleko chude. Dwie duże szklanki mleka dziennie
zapewniają wystarczającą ilość wapnia.
- Spożywaj ryby 2-3 razy w tygodniu. Ryba jest
zdrowszym źródłem białka niż mięso.
- Warzywa i owoce spożywaj codziennie. Dostarczają one
organizmowi witamin i błonnika.
- Unikaj tłuszczów zwierzęcych. Zastępuj je
częściowo olejami roślinnymi.
- Unikaj słodyczy. Sprzyjają one otyłości.
- Ograniczaj spożycie soli. Podnosi ona ciśnienie
krwi.
- Unikaj alkoholu. Wysokie jego spożycie powoduje
nagłe zgony.
Zastosowanie tych zasad w praktyce ułatwia podział
produktów spożywczych na pięć grup. W tabeli przedstawiono zalecenia dotyczące wyboru
produktów z każdej grupy.
| Zalecenia dotyczące wyboru
produktów. |
| Wybieraj |
Unikaj |
| Produkty zbożowe: razowy chleb,
chleb Grahama; grube kasze: gryczana, jęczmienna; makaron bez jaj; płaki owsiane |
Pieczywo cukiernicze: ciasto, ciastka,
torty. Makaron i kluski zawierające jaja. |
| Mleko, sery: mleko chude,
najlepiej po zebraniu warstwy tłuszczu z powierzchni, mleko w proszku, odtłuszczone - 2
szklanki dziennie; chudy jogurt, chude sery. |
Mleko pełne. Tłusty twaróg, żółte
sery. |
| Produkty białkowe: chudy drób -
kurczęta, indyki; ryby, nasiona roślin strączkowych: groch, fasola, soja; chude gatunki
wędlin: polędwica, szynka, kiełbasa szynkowa. Pożądane jest ograniczenie spożycia
mięsa, wędlin i drobiu do 100 g/dobę |
Tłuste gatunki mięsa, wędlin:
kiełbasy, parówki, serdelki; Tłusty drób: gęś, kaczka; Podroby: wątroba, mózg,
nerki, płuca, serca; wędlina podrobowa: kiszka, pasztetowa, kiszka wątrobiana,
salcesony; Żółtka jaj nie więcej niż 2 na tydzień (włączając w to zółtka
zawarte w wypiekach i in.). Białka bez ograniczeń. Krewetki, kawior. |
| Warzywa, owoce, ziemniaki - do
1000 g dziennie |
Orzech kokosowy |
| Tłuszcze (w umiarkowanych
ilościach) Oleje: sojowy, słonecznikowy, kukurydziany, rzepakowy, oliwkowy, Margaryny
wysokogatunkowe. Spożywanie 2 łyżek stołowych oleju lub/i margaryny dziennie. |
Masło, śmietana, smalec, słonina,
boczek. |
Wiktor B. Szostak, Barbara Cybulska

